poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Problemy i nostalgia - Stary dobry rosół jak u mamy

Witam.
Punkt 1. Chciałbym przeprosić za przerwę, która została spowodowana przez usterkę stacji matki (Czyt. komputera). Na szczęście moja maszynka wróciła do stanu użytkowania, a więc powracam! Yafund!

Punkt 2. Post właściwy.
Hej. Zapewne dużo z was ostatnio zauważyło rosnące podniecenie światowe związane z premierą VII epizodu Gwiezdnych Wojen., marginesowo dodam, że sam wyczekuję jego premiery. Jest to więc tez  dobra chwila dla mnie na odświeżenie znajomości całego uniwersum. Lecz z tym wiąże się... nostalgia. Z ulgą jednak nadal stwierdzam, że powrót nie jest tak bolesny jak w większości przypadków. Rozpocząłem swój powrót od przejrzenia biblioteki Ossus, czyli polskiej wikipedi o Gwiezdnych Wojnach, skąd przeszedłem do przeczytania trylogii Dartha Bane'a, którą swoją drogą polecam, a następnie obejrzenia wszystkich sześciu filmów. Pochłaniam również dużo książek o tematyce SW jak np. Komandosi Republiki, Trylogia Hana Solo, czy rożne pozycje umiejscowione podczas wojen klonów. I ciągle towarzyszy mi uczucie nostalgii. Taka nieodłączna część powracania. Podobnież mam z niektórymi grami jak np. seria Fallout, w którą nie grałem stanowczo za długo. Na szczęście grafika została potraktowana łagodnie, system walki jest ponadczasowy, a fabuła... fabuła była, jest i będzie epicka. Jednakowoż ta nostalgia wzrasta... i to zaczyna boleć. Boli to ile czasu spędziłem zajmując się innymi rzeczami, a zapomniałem o takich właśnie perełkach filmowych/growych/książkowych. Przeczytałem tez ostatnio Wiedźmina. Sagi której nigdy nie skończyłem (ponownie 7 tom mnie zatrzymał). Dlatego powiadam wam. Wróćcie do swoich bohaterów z dzieciństwa. Filmów, gier, książek, które uwielbialiście a o których ostatnio zapomnieliście. Może się okazać, że będą to wspaniałe chwile.


- \m/ Bleithen \m/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz